21 kwietnia 2010

Św. Konrad z Parzham OFMCap.

.
Święty kapucyn i mistyk (1818-1894).

Znany również jako: brat Konrad, Jan (Johaness) Birndorfer.


Jan Chrzciciel Birndorfer urodził się 22 grudnia 1818 roku w rodzinie rolników Bartłomieja Birndorfera i Gertrudy Nieder-Mayrinn, jako jeden z dwanaściorga dzieci (piątka zmarła w dzieciństwie), w majątku Venushof w Parzham, leżącym na ziemiach należących niegdyś do opactwa cystersów z Furstenzell. Ochrzczony tego samego dnia w kościele św. Wolfganga w Weng, w którym przed osiemnastu laty jego rodzice brali ślub.

Dom rodzinny św. Konrada w Parzham

Życie w majątku, pomimo trudnych czasów, mijało spokojnie i dostatnio. Zawsze znajdowało się miejsce dla zbłąkanych podróżnych i biedaków. Gdy Jan miał sześć lat został zapisany do szkoły w Weng, uczył się bardzo dobrze, lecz gdy po sześciu latach złożył prośbę o przyjęcie do benedyktyńskiego kolegium w Deggendorf nie został przyjęty.

Pokój św. Konrada w domu rodzinnym

Cała rodzina często słuchała Mszy Św., codziennie wieczorem razem odmawiali Anioł Pański, a w każdą sobotę różaniec.

Gdy św. Konrad miał czternaście lat zmarła mu matka, a dwa lata później ojciec. Często zdarzało się, że spędzał całe noce na modlitwie w swoim pokoju.
Jego spowiednikiem był ks. Franciszek Ksawery Dullinger, u którego młody Birndorfer spowiadał się co tydzień lub dwa.


Św. Konrad od wczesnego dzieciństwa przejawiał zamiłowanie do ciszy i samotności, wtedy w spokoju modlił się przed obrazkiem Matki Bożej. W całym domu i obejściu pozawieszał obrazki świętych Pańskich. Był łagodnym, prostodusznym chłopcem, wywierającym bardzo dobry wpływ na innych młodzieńców. Pracował ciężko
w gospodarstwie, nie wyręczając się innymi, śpiewając swoje ulubione hymny maryjne. Znany we wszystkich okolicznych kościołach i sanktuariach, gdzie często widywano go jak czekał od świtu na pierwszą Mszę Świętą, modląc się przed zamkniętymi drzwiami. W święta nic nie mogło go powstrzymać od udania się na pierwszą Mszę do Griesbach, później na uroczystą Mszę śpiewaną do Weng, a po południu szedł na nieszpory do Birnbach. Był członkiem bractwa Wieczystej Adoracji, bractwa szkaplerznego w Kösslarn i wielu innych.


Brał udział w misjach parafialnych, a jedne z nich wywarły na nim niezapomniane wrażenie, były to misje w kaplicy św. Anny w Ering w 1838 roku. Odczuł wtedy powołanie, ale nie mógł się zdecydować do jakiego zakonu wstąpić, więc jego spowiednik ks. Dullinger poradził mu: "Idź do kapucynów. Tam jest twoje miejsce".
I tak też zrobił. Mając trzydzieści jeden lat Jan rozdzielił swój udział w rodzinnym majątku pomiędzy parafię w Weng, biednych, Stowarzyszenie św. Bonifacego i nowo powstałe Stowarzyszenie Misyjne św. Ludwika w Monachium. We wrześniu 1849 roku stanął u bram klasztoru kapucynów w Altötting, został przyjęty przez przełożonego o. Tomasza Hackera jako kandydat, po sześciu miesiącach otrzymał habit Trzeciego Zakonu i przeznaczono go do pomocy furtianowi. Na cześć św. Konrada z Piacenzy przyjął imię brata Konrada.

W marcu 1851 roku musiał opuścić Altötting i udać się do Burghausen, aby zająć się tam schorowanym ks. Sylwestrem. Pisząc do współbraci wspomina o trudnych
i niebezpiecznych czasach w jakich przyszło im żyć: "Żyjemy w czasach, kiedy każdą pobożną duszę przejmuje dreszcz. Wygląda na to, że siły piekielne zostały uwolnione i próbują zniszczyć wszystko co pobożne i dobre".

Kościół p.w. św. Konrada w Altotting

Na początku września 1851 roku prowincjał o. Michael Hazelbeck podjął decyzję
o skierowaniu młodego postulanta do Laufen. Tam 17 września zostaje przyjęty do nowicjatu, a jego mistrzem zostaje o. Stanisław Schuster z Aufhofen. Brat Konrad pomagał w ogrodzie i sadzie, niestety po miesiącu zapada na zapalenie oskrzeli, po którym występują komplikacje i początek dolegliwości ze strony układu oddechowego, które miały mu dokuczać aż do śmierci.

Decyzję przełożonych o powrocie do Altötting przyjął z niekłamaną radością. Przez czterdzieści jeden lat pełnił w klasztorze funkcję furtiana, z pobożną wiernością, spokojem i cierpliwością. Choć początki były trudne, ponieważ wielu braci było niezadowolonych, że ledwo ukończył nowicjat, a już powierzono mu tak odpowiedzialną funkcję. Sam św. Konrad nie był zbyt szczęśliwy, ponieważ wolał spędzać czas w celi na modlitwie i umartwieniach, a poza tym był bardzo nieśmiały, ale z pokorą podporządkował się woli Bożej.



Często bracia znajdowali św. Konrada klęczącego i modlącego się w stallach, albo
w krypcie gdzie pochowani byli zakonnicy. Pewnego razu, gdy pielgrzymi pytali skąd wziął się siniak na jego czole, w odpowiedzi usłyszeli, że podczas nocnej modlitwy ogarnęła go taka senność, że padł czołem na ziemię. Jego przełożony zaniepokojony tym, że tak mało śpi, zabronił mu modlitw trwających całą noc,  więc Święty w każdej wolnej chwili modlił się za dusze w czyśćcu cierpiące. Przy każdej okazji upominał nowicjuszy, aby nie zaniedbywali modlitw za spokój dusz. Przyzwyczajony do braku snu, zaproponował że przejmie obowiązki zakrystiana, brata Aniana Butza, gdy ten poważnie zachorował. Św. Konrad musiał otwierać trzy pary kościelnych drzwi o 3.30 latem i pół godziny później zimą, przez kilka lat.

 Źródło św. Konrada

Z wielką niecierpliwością oczekiwał godziny, w której mógł przyjąć Komunię Św.
i codziennie rano budził o 4.30 kapłana, który odprawiał Mszę Św. w Kaplicy Łask (Gnadenkapelle). Później służył do Mszy w kościele św. Anny i jeśli obowiązki mu pozwalały, to służył do kolejnej Mszy w Kaplicy o 5.30. Obowiązki na furcie zaczynał od godziny 6.00. Klasztor odwiedzały tysiące pielgrzymów, przyjmował od nich intencje mszalne, udzielał jałmużny biednym i potrzebującym, uczył dzieci katechizmu, różańca i modlitwy. Do jego obowiązków należało również przygotowywanie ołtarza do Mszy oraz szat liturgicznych do Mszy konwentualnych.

Gdy wybiła 11.00 przychodzili biedni na talerz zupy, a kucharze musieli ukrywać przed nim jedzenie, żeby nie wyniósł biednym wszystkiego. Od 12.30 do 14.00 miał przerwę w pracy, ale wtedy albo spacerował w ogrodzie, aby odegnać senność, modląc się nieustannie, albo też szedł do Alexiuszelle, skąd przez małe okienko było widać tabernakulum albo czytał Biblię, Tomasza a Kempis "O naśladowaniu Chrystusa" lub którąś z książek Marcina z Kochem. O 21.00 zamykał drzwi kościoła, często pozostając długo na modlitwie.

Żywił szczególne nabożeństwo do Matki Bożej i Męki Chrystusowej, św. Józefa,
św. Anny, św. Jana Nepomucena oraz świętych zakonu serafickiego - św. Franciszka, św. Feliksa z Nikozji i św. Serafina z Montegranaro.

Altotting, pośrodku Kaplica Łask (Gnadenkapelle)

W jednym z listów napisał do siostry: "Powodzi mi się dobrze, jestem szczęśliwy
i zadowolony, wszystko pokładając w Panu Bogu. Wszystko przyjmuję z wdzięcznością od Ojca w niebie, czy to cierpienia czy radości. On dobrze wie co jest dla mnie najlepsze."

Czuł wielką potrzebę szerzenia wiary wśród niewiernych i heretyków. Był bardzo szczęśliwy gdy usłyszał, że generał o. Bernard z Andermatt powierzył misje w Chile bawarskiej prowincji, nieustannie troszczył się o fundusze na cele misyjne.

Św. Konrad na łożu śmierci, 1894r.

Dnia 18 kwietnia 1894 roku ostatni raz służył do Mszy w Kaplicy Łask. Przeczuwając zbliżający się kres swego życia, bardzo osłabiony na trzy dni przed śmiercią położył się w łóżku, z różańcem modlił się nieustannie. Ostatnie Namaszczenie otrzymał
19 kwietnia o 15.00. Zmarł 21 kwietnia 1894 roku, o godzinie 19.00, w swojej celi w Altötting, a dzieci do końca odmawiały różaniec pod jego oknem.
Dnia 24 kwietnia odprawiono uroczyste Requiem i pochowano go w krypcie klasztornej.

Kanonizacja św. Konrada w 1934r.

W 1912 roku rozpoczęto proces beatyfikacyjny, zbadano doczesne szczątki
św. Konrada i przeniesiono je do kościoła p.w. św. Anny (w 1953 roku poświęcony św. Konradowi). W roku 1925 miało miejsce drugie badanie i rozpoznanie szczątków.

Św. Konrad został beatyfikowany w niedzielę Trójcy Przenajświętszej, 15 czerwca 1930 roku przez papieża Piusa XI, kanonizowany w Zesłanie Ducha Św., 20 maja 1934. Jest pierwszym niemieckim świętym kanonizowanym od czasów reformacji.

Patron:
Diecezji Pasawskiej (Passau), Prowincji Środkowej Ameryki OFMCap, odźwiernych, furtianów i portierów.

Ikonografia:
Przedstawiany w habicie kapucyńskim, czasami otoczony dziećmi lub biednymi.
Jego atrybutem jest: krzyż, różaniec, bochen chleba.

Cytaty:
Dla ćwiczenia się w cnocie łagodności i pokory wystarczy mi spojrzeć na Krzyż, który jest dla mnie księgą życia. W ten sposób uczę się pokory, łagodności i cierpliwości, czyli tego, jak dźwigać krzyż, aby stał się

O św. Konradzie:
Często zastanawiałem się nad tym dziwnym zrządzeniem losu, iż Kościół w wieku postępu i zawierzenia nauce sam najczęściej był reprezentowany przez zupełnie prostych ludzi, jak Bernadetta z Lourdes lub brat Konrad, którzy nie wydawali się być uległymi wobec tendencji tego okresu. Czy znaczy to, że Kościół stracił swoją decydującą siłę w kształtowaniu kultury i znalazł się poza właściwym biegiem historii? Lub może jest to znak, że jasne rozumienie tego, co istotne, również dzisiaj, powierzone jest tym małym, obdarzonym spojrzeniem, którego często brakuje mądrym i inteligentnym? Myślę, że właśnie ci mali święci są znakiem naszych czasów, a przekonanie to umacnia się we mnie i porusza mnie tym głębiej, im bliżej się spotykam z wielkimi wydarzeniami współczesności.
kard. Joseph Ratzinger "Moje życie"
.

20 kwietnia 2010

Św. Agnieszka z Montepulciano OP

.
Święta dziewica i mniszka (1268-1317).



Urodziła się 28 stycznia 1268 roku w toskańskim Gracciano Vecchio, w szlacheckiej rodzinie Lorenza i Marii Segni. Jedna z legend mówi, że jej narodziny poprzedziło unoszące się w powietrzu światło, otaczające rodzinny dom. Od dzieciństwa odznaczała się niezwykłą pobożnością, ukończywszy sześć lat prosiła rodziców, aby pozwolili jej wstąpić do klasztoru. Nie chcieli się na to zgodzić, dopiero niecodzienne wydarzenie wpłynęło na zmianę ich zdania w tej kwestii.

 Dom rodzinny w Gracciano

Pewnego dnia św. Agnieszka razem z ojcem wybrała się do Montepulciano i nagle w drodze została zaatakowana przez stado kruków, które nadleciały ze znajdującego się na pobliskim wzgórzu domu schadzek. Bliscy odczytali to jako szatańską ingerencję i już dłużej nie wahali się co do przyszłych losów dziewczynki.

Anioł przynosi Komunię św. Agnieszce
malowidło z kaplicy w Proceno, 1879r.

Miała dziewięć lat gdy została oddana na wychowanie do klasztoru franciszkańskiego del Sacco, w wieku czternastu lat została zakonnicą. W wieku piętnastu lat, wraz z grupą zakonnic, przeniosła się ze swoją kierowniczką duchową, ksienią Proceno, do klasztoru leżącego nieopodal Viterbo. Po uzyskaniu specjalnego zezwolenia od papieża Mikołaja IV została ksienią. Wtedy też miała się delikatnie posypać na nią i zgromadzone siostry manna w postaci małych białych krzyży.

Matka Boża ze św. Katarzyną ze Sieny, św. Różą z Limy i św. Agnieszką (siedząca)
Giovanni Battista Tiepolo, 1747-48
Kościół p.w. MB Różańcowej (Santa Maria del Rosario) w Wenecji

W 1306 roku powróciła do Montepulciano, aby założyć klasztor (w miejscu gdzie w dzieciństwie zaatakowały ją kruki), początkowo oparty na regule św. Augustyna, później dominikański. W Santa Maria Novella sprawowała funkcję przeoryszy aż do końca swych dni.

Św. Agnieszka żywiła szczególne nabożeństwo do Dzieciątka Jezus i Matki Bożej. Mając zaledwie piętnaście lat często unosiła się w głębokiej ekstazie w czasie modlitwy, nawet na dwa metry nad ziemią. Miała liczne wizje, podczas jednej z nich Matka Boża podała jej Dzieciątko Jezus, a gdy musiała się z Nim pożegnać znalazła na kolanach mały złoty krzyżyk, z którym się nigdy nie rozstawała. Bardzo dużo pościła, przez piętnaście lat żyła jedynie o chlebie i wodzie.

Tomasz Dolabella, ok.1619-25
Bazylika p.w. Świętej Trójcy w Krakowie

Zmarła w nocy 20 kwietnia w klasztorze w Montepulciano po długiej chorobie. Legenda mówi, że gdy św. Agnieszka umarła dzieci w regionie, bez względu na wiek, zaczęły opowiadać o niej - o jej pobożności i jej śmierci. W 1522 roku papież Klemens VII dopuścił kult Świętej w Montepulciano, a w 1532 ogłosił ją błogosławioną, w 1601 roku rozciągnięto jej kult na cały zakon dominikański.
Dnia 10 grudnia 1726 roku została kanonizowana przez papieża Benedykta XIII.

 Kościół p.w. św. Agnieszki w Montepulciano


Ciało św. Agnieszki przez ponad 300 lat pozostawało nienaruszone, później umieszczono jej doczesne szczątki w woskowej figurze, pozostawiając na widoku tylko jej ręce i stopy, z których wypływał pachnący olejek.

Św. Katarzyna ze Sieny, która trzydzieści lat po śmierci św. Agnieszki pielgrzymowała do jej grobu, otaczała ją wielką czcią, nazywając "chlubną matką". Gdy św. Katarzyna modliła się u jej grobu, na nią i jej dwie siostrzenice, a także ciało św. Agnieszki posypała się manna.

Kościół p.w. św. Agnieszki w Montepulciano

Pierwszą i najwcześniejszą biografię św. Agnieszki napisał bł. Rajmund z Kapui, po pięćdziesięciu latach od jej śmierci.

Patronka:
Montepulciano, dziewcząt.

Ikonografia:
Przedstawiana w habicie dominkańskim, trzymającą Dzieciątko Jezus, czasami ze
św. Katarzyną ze Sieny i św. Różą z Limy. Jej atrybutami są: krzyż, lilia, klasztor, księga.

 .

19 kwietnia 2010

Św. Ekspedyt

.
Święty męczennik (zm. 303).

Znany również pod imieniem: Wierzyn.

Kościół p.w. św. Dezyderiusza w Brain-sur-Longuenee, Turenia

Najprawdopodobniej urodził się w Armenii, był rzymskim setnikiem i dowódcą XIII legionu - Fulminante. Nazwa pochodzi od pewnego cudownego wydarzenia, gdy cesarz Marek Aureliusz prowadził wojnę z Markomanami, chcąc wyprosić zwycięstwo złożył ofiary pogańskim bożkom, tylko Legion XIII składający się z chrześcijańskich żołnierzy zanosił modlitwy do Pana Boga. Zostali wysłuchani - błyskawice oślepiły nieprzyjacielskie wojska, sprowadzając na nich klęskę. Bohaterski legion obdarzono nazwą Piorunujący (Fulminante).

Kamienica na warszawskiej Pradze, 1935-36

W dniu w którym postanowił się nawrócić diabeł przybrawszy postać wrony (lub węża) namawiał go do wstrzymania się z decyzją do następnego dnia (cras), ale
św. Ekspedyt zmiażdżył go stopą, mówiąc że dzisiaj (hodie) chce zostać chrześcijaninem. Zerwał cesarski edykt wzywający do oddawania czci bożkom, niszczenia kościołów i palenia ksiąg liturgicznych, natychmiast uwięziony i skazany na śmierć. Został ścięty 19 kwietnia 303 roku, wraz z pięcioma towarzyszami, w czasie prześladowań Dioklecjana, w armeńskiej Melitenie.

Kościół p.w. św. Rocha w Turynie

Kult św. Ekspedyta rozwinął się w średniowieczu w Turynie, później we Francji. Wzmianki o nim znajdują się w pismach z V wieku. Ponowne ożywienie kultu miało miejsce w XVII wieku, głównie w Niemczech i na Sycylii. Obecnie jego kult jest bardzo żywy w Brazylii, Argentynie, Chile, na Filipinach i w Reunion.

Kaplica poświęcona św. Ekspedytowi, Reunion

Patron:
Kupców, żeglarzy, studentów, spraw beznadziejnych i pilnych. Wzywany w obronie w czasie burz, pożarów i powodzi, do pomocy w rozwiązaniu trudnych i pilnych spraw, łagodzi spory i zwady rodzinne. Wspiera umierających.

Ikonografia:
Przedstawiany w stroju rzymskiego legionisty, trzymającego wysoko krzyż, czasami
z napisem hodie, depczącego kruka lub węża trzymającego szarfę z napisem cras. Jego atrybutami są: krzyż, wrona, palma, miecz.

Kościół p.w. św. Kazimierza Królewicza w Krakowie

Varia:
Figury św. Ekspedyta znajdują się m.in. w ołtarzu głównym kościoła p.w. Świętej Trójcy w Bogacicach, w XVIII wiecznym ołtarzu głównym w kościele p.w. Oczyszczenia NMP w Odporyszowie oraz w dwóch kościołach jeleniogórskich - w Cieplicach
i Sobieszowie. Wizerunki św. Ekspedyta można zobaczyć w ołtarzu bocznym w kościele p.w. Zwiastowania NMP w Mirsku, w kościele p.w. św. Anny w Żegiestowie

Bazylika p.w. Najświętszego Zbawiciela w Warszawie

W warszawskiej bazylice p.w. Najświętszego Zbawiciela znajduje się boczny ołtarz poświęcony św. Ekspedytowi.



.

15 kwietnia 2010

Św. Anastazja i św. Bazylisa

.
Święte męczenniczki (zm. ok. 68r.)

Dwie szlachetne matrony rzymskie, które nawróciły się dzięki nauczaniu św. Piotra
i św. Pawła. Gdy Apostołowie zginęli śmiercią męczeńską, odnalazły ich ciała
i pochowały pod osłoną nocy.



Niestety władze odkryły, kto pochował św. Piotra i św. Pawła, Anastazja i Bazylisa zostały przyprowadzone przed cesarza Nerona i wtrącone do więzienia, a po tym jak odmówiły wyparcia się wiary katolickiej skazane na śmierć. Przed wykonaniem wyroku zostały brutalnie okaleczone, wyrwano im języki i odcięto kończyny, po czym ścięto głowy.

Kościół p.w. Matki Bożej Królowej Pokoju w Rzymie

Ich relikwie znajdują się w kościele p.w. Matki Bożej Królowej Pokoju w Rzymie
(Santa Maria della Pace), nieopodal Placu Navona (Piazza Navona).

Patronki:
Cenzorów, wzywane w bólach głowy.

Ikonografia:
Przedstawiane najczęściej razem, w długich szatach, czasami niosące ciała św. Piotra
i św. Pawła. Ich atrybutami są: palma, nożyce.
.

14 kwietnia 2010

Św. Ludwina z Schiedam

.
Święta dziewica i mistyczka (1380-1433).

Znana również jako: Lydwina, Lidwina, Lydwid, Liduin, Lidewij.

"Vita alme virginis Liidwine" Johannes Brugman, 1498r.

Urodziła się w Niedzielę Palmową, 18 marca 1380 roku w Schiedam, w rodzinie zubożałego szlachcica Piotra i Petroneli, jako jedyna córka spośród dziewięciorga dzieci. Od wczesnych lat żywiła szczególne nabożeństwo do Matki Bożej, gdy jej własna matka wysyłała ją po sprawunki, zawsze zachodziła do kościoła, aby się pomodlić. Mając czternaście lat podczas ślizgania się na łyżwach upadła i złamała żebro. Nigdy już nie odzyskała zdrowia, do rany wdarła się gangrena, stopniowo pozbawiając ją sprawności fizycznej, aż do całkowitego paraliżu, poza lewą ręką.


Postępując za radą swojego spowiednika, ks. Jana de Pot, dzień i noc rozważała Mękę Pana Jezusa, dzieląc ją sobie na siedem części, odpowiadającym siedmiu kanonicznym godzinom modlitwy. Wkrótce dzięki temu udało się jej całą gorycz i cierpienie przekuć w pełną pociechy słodycz, a sama modliła się o zwiększenie cierpienia i bólu, które mogłaby ofiarować za dusze grzeszników. Na początku roku 1407 otrzymała niezwykły dar wizji i ekstaz.

Gdy pewnego razu odwiedził ją przeor klasztoru św. Elżbiety na wyspie Voorne, Święta z wielką dokładnością opisała zdziwionemu zakonnikowi wygląd cel, refektarza, kaplicy i stróżówki.
Miała umiejętność rozróżniania konsekrowanego Ciała Chrystusa od zwykłego opłatka, o czym przekonał się pewien ksiądz, sceptycznie nastawiony do jej daru, przynosząc zwykły opłatek zamiast Komunii Św.


Jej rany wymagały ciągłych zmian opatrunków, ciało odchodziło od kości, lecz zamiast odoru, jakiego można się spodziewać przy takim schorzeniu, rany i ciało Świętej wydawało bardzo przyjemny zapach, porównywalny z zapachem cynamonu i imbiru. Po wystąpieniu u św. Ludwiny stygmatów, które otrzymała po objawieniu Pana Jezusa, zapach ten ustąpił zapachowi kwiatów: róż, fiołków i lilii. Początkowo widziała Dzieciątko Jezus, które później przemieniło się w mężczyznę z bliznami i ranami na twarzy oraz na ciele, z krwią spływająca spod cierniowej korony. Z ran wystrzeliły świetliste promienie przeszywając stopy, ręce i serce Świętej. Gdy zdała sobie sprawę, że została obdarzona stygmatami, modliła się aby mogła te rany pozostawić w ukryciu i cierpieć ból nimi spowodowany aż do końca swoich dni. Biskup Tournai, Michel d'Esne, pisał że cienka warstwa skóry pokryła rany natychmiast, ale blizny nie zniknęły, ani też nie ustąpił ból.

 Kościół p.w. Matki Bożej w Delft

Mimo, że jej rodzina była biedna, św. Ludwina rozdawała potrzebującym wszystkie dary, jakie sama otrzymywała od innych. Po śmierci rodziców rozdała wszystko to, co jej zostało przez nich zapisane.


Zachowało się pismo urzędników miejskich z Schiedam, z czasów oblężenia miasta przez wojska Filipa Burgundzkiego, potwierdzające że św. Ludwina nie spała i nie przyjmowała pokarmów, a przez dziewiętnaście lat jej jedynym pokarmem była Komunia Św. Na siedem lat przed śmiercią straciła wzrok.



Zmarła w wielkanocną środę, 14 kwietnia 1433. Została pochowana na cmentarzu przy kościele p.w. św. Jana w Schiedam. Jej grób stał się miejscem licznych pielgrzymek, w krótkim czasie wybudowano nad nim kaplicę, a doczesne szczątki
św. Ludwiny złożono w marmurowym sarkofagu. W 1615 roku relikwie św. Ludwiny przeniesiono do kościoła p.w. św. Guduli w Brukseli, po tym jak kalwini zniszczyli kaplicę, a przylegający doń klasztor przemienili w sierociniec. Do Schiedam relikwie wróciły w 1871 roku.

Kanonizowana 14 marca 1890 roku przez papieża Leona XIII.

 Bazylika p.w. św. Ludwiny w Schiedam

W 1931 roku kościół Nawiedzenia Matki Bożej został poświęcony św. Ludwinie. Rozebrano go w 1969 roku, a posąg i relikwie Świętej przeniesiono do kaplicy
w domu opieki, a gdy i kaplicę zburzono w 1987, trafiły do kościoła Matki Bożej Różańcowej (Singelkerk). Dnia 18 czerwca 1990 roku papież Jan Paweł II podniósł kościół do rangi bazyliki mniejszej.

Jej biografię napisał św. Tomasz a Kempis. 

Patronka:
Schiedam, łyżwiarzy, przewlekle chorych, chorych na stwardnienie rozsiane.

Ikonografia:
Przedstawiana jako leżąca w łóżku kobieta, z aniołem wręczającym jej bukiet róż, haftująca. Jej atrybutami są: lilia, krucyfiks, różaniec, róże.



Legenda:
Św. Ludwina miała brata Wilhelma, który umierając pozostawił rodzinę z długami. Chcąc uregulować rachunki sprzedała pamiątki, jakie jej brat pozostawił. Pieniądze włożyła do sakiewki i poprosiła kuzyna, aby oddał pieniądze wierzycielom, a gdy zwrócił jej sakiewkę, która powinna być pusta, okazało się, że znajduje się w niej taka sama ilość złotych monet, jaką do niej włożyła Święta. Później zawsze mogła do niej sięgać, aby wspomóc biednych i nigdy nie była pusta.
.